10 marca, 2009

++++ Co było pierwsze, dźwig czy koparka? ++++

Maciek ze Szczecina: Jestem zachwycony nowym obliczem "żołtej koparki"

Pozawalam się wnieść wkład w to dzieło.

Powstaje pytanie, co było pierwsze, dźwig (który właściwe powinien nazywać się żurawiem) czy koparka? Stawiając to pytanie przesyłam kilka żurawi stoczniowych ze Szczecina.

24 komentarze:

  1. niestety stanowczo pierwsze były dźwigi... ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jedna z pierwszych to chyba drewniane żurawie do studni prawda? :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Teraz zniknie sporo dzwigow w Szczecinie. Fotki bedziesz musial robic w Rostocku albo Hamburgu;-)
    Pozdro+++++++++++

    OdpowiedzUsuń
  4. W razie czego zostaje Gdynia :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie nie, dźwigi pozostaną. Stocznia zostanie kupiona i żurawie będą dalej podnosić ciężary.

    OdpowiedzUsuń
  6. Długowieczne zwierzęta :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Oj tak. Dźwigi, są stare, na zadach mają napisane, że wyprodukowano je jeszcze w NRD. (-:

    OdpowiedzUsuń
  8. Mówisz,że importowane? Łojej!

    OdpowiedzUsuń
  9. Tak tak importowane - i to pewnie jeszcze za RWPG. A firma co je zrobiła to "VEB KRANBAU EBERSWALDE"

    OdpowiedzUsuń
  10. Mam pomysł na hasło wyborcze!

    Koparki Über Alles!

    OdpowiedzUsuń
  11. wujek_samo_bro14 marca 2009 00:13

    i w dodatku Keine Grenze! (czy jak to się tam pisze)

    OdpowiedzUsuń
  12. wujek_samo_bro14 marca 2009 08:40

    a skoro to wątek mitologiczny:
    w starożytności były parki - boginie losu.
    i koparki - boginie kolosu!
    (w ten sposób i żuraw zapuszczony - i spychologia cała)

    OdpowiedzUsuń
  13. To może jeszcze wujek tu wykona egzegezę słowa spychacz

    OdpowiedzUsuń
  14. wujek_samo_bro15 marca 2009 00:03

    nazwa spychacz pochodzi z czasów budowy pierwszych patriar chatek. albo matriar chatek. już nie pamiętam, to było dawno. w każdym razie ktoś na kogoś chciał zepchnąć robotę i tak to mniej więcej trwa do dziś, choćby w kwestii egzegezy spychacza! :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Chyba jednak coraz mniej sądząc o zmniejszonej populacji spychaczy na koszt ładowarek ;) A może spychacz to od s-Pychy?

    OdpowiedzUsuń
  16. To bardzo interesująca teza odnośnie słowa spychacz. Ja słyszałem o tzw. szkole środkowo kieleckiej. Wywodzi ona słowo spychacz z nurtu konsumpcyjno - gastrycznego. sPYCHACcz mogło oznaczać coś niezwykle smacznego.

    OdpowiedzUsuń
  17. Sugerujesz,że mięso spychaczy jest spyszne? ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. No nie wiem, ale w niektórych kulturach to nawet jadają gąsienice. (-:

    OdpowiedzUsuń
  19. wujek_samo_bro16 marca 2009 15:04

    ale to tylko dlatego jadają gąsienice (i to łyżeczką!), że zostały w odpowiednim momencie zabrane na KopArkę Noego.

    OdpowiedzUsuń
  20. Wujek... Ty to masz przenikliwość faktycznie gdyby nie kopArka, nie moglibyśmy się cieszyć koparkami, dźwigami i spychaczami wokół nas! Ech szaczun na dzielni!

    OdpowiedzUsuń
  21. wujek_samo_bro16 marca 2009 23:46

    i był nawet kiedyś taki film "Poszukiwacze Zaginionej KopArki" :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Well I acquiesce in but I contemplate the list inform should prepare more info then it has.

    OdpowiedzUsuń